Blog > Komentarze do wpisu
Siódmy dzień Tygodnia. Radio "Z" prowadzi Monika Olejnik.
Uczestnicy : Chlebowski, Olejniczak, Brudziński, Marek Jurek, nie wszystkich wymieniłem. Poziom dyskusji - nieodmiennie żenujący.  Prymitywny dobór tematów rozmowy. Im większy magiel, tym większa błyskotliwośc prowadzącej. Naiwni rozmówcy dają się na to nabierać. Debata dotyczyła  spraw marginalnych, ale  nośnych medialnie. W  audycjach Olejnik chodzi o to, żeby nie złapać kroliczka, ale żeby go stale gonić.  Podnosi więc nieustannie  temperaturę rozmowy. Najlepiej jest wtedy , jak wszyscy mówią naraz i nie wiadomo o co chodzi. Rozmówcy kompletnie pozbawieni  wyobraźni doskonale dają się na to nabrać. Nie rozumieją, że tak naprawdę  obecność w życiu publicznym oznacza służbę społeczną i zmienianie  otaczającej rzeczywistości  na lepsze. Jest to główna słabość elit politycznych w Polsce. Wśród rozmówców Olejnik najgorzej oceniam Brudzińskiego. Słuchając go myślę, że   rację ma   prof. Adam Urbaniak, chyba genetyk , twierdząc, że człowiek to  rozlegulowana małpa. Przepraszam Pana Brudzińskiego, ale to jakoś do niego pasuje.  Jest to typowy gensek partyjny. Za PiS gotów się pokroić. Jego widzenie rzeczywistości jest proste jak konstrukcja cepa : ślepa wiara w omnipotencję obu braci Kaczyńskich.  Według niego to co oni robią leży w interesie Polaków. Są nieomylni i wszystko wiedzący. Nie popełniają błędów. Wszyscy co mają inne zdanie są wrogami Polski. Biedny mały człowieczek, przemawiający w dodatku językiem agresji i nienawiści. Obrona kościoła w jego ustach oznacza pocałunek śmierci tej instytucji. Dlaczego hierarchowie kościelni milczą i nie protestują ?. Życie publiczne w Polsce nie ulegnie poprawie, dopóki nie znikną tacy politycy jak Brudziński, ale też Pani Olejnik. W Jej audycjach brak tematów, ktore są naprawdę ważne dla Polski np. co tak naprawdę należałoby zrobić, żebysmy się stali naprawdę liczącym sie krajem w Unii Europejskiej, co zrobić, aby nie pogłębiały się oczywiste nierówności społeczne, żeby Polską rządził porządek moralny i prawny, jak zmienić system wyborów przedstawicielskich, żeby do Parlamentu dostawali się ludzie kompetentni i przyzwoici, a takich w naszy kraju naprawdę nie brakuje , jak zmienić język debaty publicznej, żeby nie padały słowa złe i obraźliwe w rodzaju czarownica, belzebub, jak zwiększyć zaufanie społeczne miedzy ludźmi ? Wśród dyskutantów mój szacunek budził jedynie pan Marek Jurek, który nie mogąc pogodzić się z realizacją programu PiS, wystąpił z tej partii z pobudek ideowych.
niedziela, 06 kwietnia 2008, ludwik_p